Czy konieczność dezynfekcja mieszkania po zmarłym jest uregulowana prawnie?

Śmierć bliskiej osoby niesie za sobą smutne konsekwencje. Oprócz tych emocjonalnych, mają miejsce również te związane z bardziej przyziemnymi formalnościami takimi jak chociażby organizacja pogrzebu czy kwestia dezynfekcji mieszkania zmarłego. Wiele osób zastanawia jednak, czy jest ona jednak obowiązkowa według litery prawa i kto w takiej sytuacji jest odpowiedzialny za dopełnienie tej czynności? 

Co się dzieje z lokalem po śmierci jego mieszkańca?

Dezynfekcja po zgonie to proces mający na celu oczyścić lokal z nieprzyjemnych zapachów oraz groźnych dla zdrowia człowieka wirusów, bakterii i wszelkich innych drobnoustrojów wytwarzanych po śmierci człowieka.

Mieszkanie, zanim trafi w ręce nowych lokatorów, musi zostać zdezynfekowane. Osoba, która umrze w mieszkaniu zaczyna po jakimś czasie wydzielać z siebie szkodliwe substancje chemiczne tzw. trupie jady. Zgodnie ze swoją nazwą stanowią one zagrożenie epidemiologiczno-sanitarne. Najbardziej poszkodowanymi osobami w tej sytuacji stają się najbliżsi sąsiedzi zmarłego. Narażeni są oni na kontakt z trudnym do wytrzymania zapachem oraz toksynami, które pozostają w mieszkaniu mimo usunięcia z niego ciała.

Owe substancje mogą mieć bardzo negatywny wpływ na organizm człowieka. Objawy takie jak migrena, nudności i wymioty mogą się wydawać błahe, lecz nic bardziej mylnego. W skrajnych sytuacjach kontakt z trupimi jadami może zakończyć się nawet śmiercią poprzez uszkodzenie układu krążenia. Kwestia dezynfekcji domu po zgonie zdaje się więc czynnością obowiązkową. Z góry zakładamy, że właściciel mieszkania, spółdzielnia mieszkaniowa lub nawet miasto zobowiązane są do przeprowadzenia tego zabiegu. Czy aby na pewno tak jest?

Dezynfekcja domu po zgonie

Regulacje prawne – co można z nich wyczytać?

Na przestrzeni lat powstało kilka rozporządzeń oraz ustaw odnoszących się do ustalenia tożsamości zmarłego, chowania go oraz zapobieganiu rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych wśród ludzi.

  • Pierwszy dokument, Postępowanie w sprawie stwierdzenia zgonu i jego przyczyny określa Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z 3 sierpnia 1961 r., określa jedynie obowiązki osoby wystawiającej kartę zgonu. Brak w nim jakichkolwiek informacji o uregulowaniu kwestii przeprowadzenia dezynfekcji lokalu.
  • Drugi dokument, Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z dnia 31 stycznia 1959 r., zakłada obowiązek usunięcia ciała z lokalu w ciągu 72 godzin oraz natychmiastowego usunięcia w przypadku, gdy stwierdzono, że nieboszczyk zmarł na chorobę zakaźną. Informuje też o bezwzględnej powinności przechowywania ciała w taki sposób, aby nie zagrażało ono osobom postronnym. Ponownie jednak nie uświadczy się w ustawie ustępu o wymogu oczyszczenia lokalu zmarłego z potencjalnie groźnych substancji.
  • Ustawa z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej dotycząca zakresu działań Stacji Sanepidowskich również nie wspomina o obowiązkowych dezynfekcjach. Inspektorzy, mimo że zobowiązani są do przeprowadzania rutynowych inspekcji przestrzegania przez właścicieli budynków zasad higieny i bezpieczeństwa, nie mają mocy prawnej, aby przymusić nieświadomych lub ignorujących zagrożenia sanitarne właścicieli do dokonania dezynfekcji lokalu, w którym mieszkaniec zmarł.

Pierwszy i jak dotąd ostatni dokument, regulujący obowiązek oczyszczania domu po zgonie to Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi z dnia 5 grudnia 2008 r. Zgodnie z jej rozporządzeniem inspektor sanitarny otrzymuje prawo do nakazania przeprowadzenia dezynfekcji lokalu, jednak tylko i wyłącznie w sytuacji zagrożenia rozprzestrzenienia się choroby zakaźnej, co nie zawsze ma miejsce w przypadku zachodzenia procesów gnilnych. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak występuje wtedy zagrożenie ze strony drobnoustrojów.

Dezynfekcja domu po zgonie

Czy dezynfekcja mieszkania po śmierci jest zatem obowiązkowa?

Prawo w Polsce nie wskazuje konkretnej instytucji czy też osoby, która byłaby odpowiedzialna za przeprowadzenie dezynfekcji po śmierci lub mogłaby ją zlecić. Nikt nie jest skory do sfinansowania tego przedsięwzięcia z własnej kieszeni, jeśli państwo tego nie wymaga. Tworzy to więc pewien precedens, który przez lata nie doczekał się skonkretyzowania.

Nie istnieje zatem potwierdzony prawem obowiązek nakładający na właściciela mieszkania czy też spółdzielnię konieczności zlecenia i opłacenia dezynfekcji. W świetle prawa jest to czynność, którą można przeprowadzić dobrowolnie i mimo iż większość właścicieli lub nadzorców lokali nie podejmuje się tego działania, to z myślą o zdrowiu i życiu pozostałych mieszkańców powinno się to robić.